Grudniowe szaleństwo trwa!

Grudzień to ostatni miesiąc w roku, to także miesiąc wydawania kasy! Nie oszukujmy się, najwięcej prezentów kupujemy w grudniu, czekając na ostatnią chwilę. Ja w tym roku kupiłam wszystkie prezenty w listopadzie. Teraz mam przynajmniej z tym spokój. Jak jest u was?

 GRUDNIOWE SZALEŃSTWO TRWA

Nigdy nie lubiłam kupować prezentów - czy to dla kogoś na imieniny, czy pod choinkę. Bo najzwyczajniej w świecie nie wiem  co kupić danej osobie. Jeśli to osoba dorosła, ok zawsze można podpytać jakie ma zachcianki. Natomiast jeśli to roczne, albo dwuletnie dziecko które tylko gaworzy i gada innymi językami świata, których do końca nie rozumieją nawet jego rodzice to wtedy mam cięższe zadanie. W tym roku inni ułatwili mi to ułatwili i wiedziałam w co mam się zaopatrzyć. Stop! W jakie prezenty zaopatrzyć ma się Mikołaj i jego pomocnicy!




LIST DO ŚW.MIKOŁAJA

List przygotowałyśmy wspólnie z Anią już w listopadzie, natomiast 1 grudnia został położony wraz ze szklanką mleka i pierniczkami w kuchni na parapecie. Żeby Mikołaj nie musiał wchodzić przez komin i brudzić sobie ubrania. Ania bardzo się ucieszyła, kiedy rano zobaczyła, że mleko zniknęło ze szklanki a pierniki z talerzyka, list też ktoś zabrał. Ale kto?? Elfy, renifery czy sam Mikołaj? Może wy wiecie?


CO BYŁO W LIŚCIE?

Nie mogę wam wszystkiego zdradzić, bo się nie spełnią nasze marzenia! Ale powiem wam kilka rzeczy, które znalazły się na liście tych wymarzonych.

Ania - chciałaby dostać ambulans z Maszą i wilkami (bardzo lubi tą bajkę), 9 lalek Barbie, szczoteczkę do zębów (bo ta co mam, już mi się nie podoba). Mi podoba się pewna szczoteczka soniczna dla dzieci, więc może Mikołaj spełni te nasze zachcianki.
Kuba - obie wywnioskowałyśmy, że mogą być dla niego jakieś ubranka i samochody.
Tata- chciał nowe kapcie, kalendarz ze Złomnika.pl, no i Xboxa.  
Ja - dałam Mikołajowi trzy podpowiedzi dotyczące mojego prezentu - miało to być coś śmiesznego, coś czerwonego i coś do przytulania. Zobaczymy jak sobie z tym poradzi.

Zobaczymy, czy Mikołaj doceni te nasze tegoroczne starania i spełni nasze zachcianki. Tak na prawdę, to my mamy SIEBIE, a to jest dla nas najważniejsze. Nowa zabawka, nowe kapcie to tylko rzeczy, które dają uśmiech i radość, ale często tylko na chwilę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz