KSIĄŻKOHOLICY TAK MAJĄ! O TYM CO ROBIĆ, GDY BRAKUJE MIEJSCA NA KSIĄŻKI


Uwielbiam czytać. Nic na to nie poradzę. Tylko mój mąż chwilami narzeka. Nie wspomnę, że portfel też świeci czasami pustką, albo samymi paragonami. Ale mniejsza z tym. Ważniejsze są przecież książki! One upiększają nasze życie, wzbogacają naszą wiedzę. Są po prostu kochane! Niestety, w życiu każdego książkoholika, czytelnika, poszukiwacza książek przychodzi taki dzień, kiedy musi pozbyć się książek...

KSIĄŻKOHOLICY TAK MAJĄ! KOBIECA MAMA

TO NIEMOŻLIWE, NIE MAM JUŻ MIEJSC NA NOWE KSIĄŻKI! 


Jestem z tych, którzy uwielbiają książki w formie papierowej. Owszem, mam czytnik e-booków, zabieram go ze sobą tylko w podróże pociągiem. Czyli ostatnimi czasy bardzo rzadko. Wiadomo, że książki, które zawierają setki stron zabierają nam także dużo miejsca. Co prawda można czytać i korzystać z biblioteki, ale dla kogoś kto nie pamięta o zwrocie książki w odpowiednim terminie to może być kosztowny problem. Ja nie korzystam od kilku lat z biblioteki. Wolę mieć swój własny zbiór książek. Niestety, mój regał na książki już się zapełnił, nowe książki nie mają już dla siebie w nim miejsca. Dlatego część nieczytanych dawno już książek, postanowiłam przekazać w inne ręce. Książki można oddać, sprzedać albo przekazać na cele charytatywne. Dzisiaj podsunę wam kilka fajnych miejsc, za pomocą których pozbędziemy się przeczytanych książek a tym samym zrobimy miejsce na nowe książki.

ODDAM KSIĄŻKI W DOBRE RĘCE! PISZEMY OGŁOSZENIE


Jeśli chcesz oddać komuś książkę, dobrym pomysłem jest zamieszczenie kilku ogłoszeń. Na początku możesz wybrać portale, które oferują darmowe ogłoszenia. Jeśli należysz do grup sprzedażowych na facebooku, tam też możesz napisać takie ogłoszenie. Pamiętaj o dodaniu zdjęć książki, którą chcesz oddać a także w jaki sposób można ją odebrać.

ODDAJĄC KSIĄŻKĘ, MOŻESZ POMÓC ZWIERZAKOM


Kolejnym sposobem na oddanie książki jest wsparcie np. miejskiego schroniska zwierząt. W naszym mieście działa antykwariat, w którym można oddać książki za darmo a tym samym wspomóc bezdomne zwierzaki. Ja co prawda jeszcze nic nie oddałam, ale za to kupiłam kilka fajnych książek.


ZANIM KUPISZ NOWĄ, SPRZEDAJ PRZECZYTANĄ


Wychodzę z założenia, że książki nie powinny leżeć i się kurzyć na strychu, w naszych biblioteczkach, zalegać nam we wszystkich zakamarkach naszego domu. Są takie książki, które trzymamy z sentymentu, zachowujemy jako pamiątkę po kimś ważnym dla nas. Takie książki są usprawiedliwione. Jednak książki dawno przeczytane możemy sprzedać. Po to aby zebrać budżet na nowe, ciekawe książki i zrobić im miejsce. Nie warto trzymać książek na siłę, bo "może kiedyś ją drugi raz przeczytam". Jeśli książka została kupiona rok temu i nadal jej nie przeczytałaś, zadbaj by znalazła innego czytelnika.
Sprzedać możemy na grupach sprzedażowych, w antykwariacie, albo komuś wśród swoich znajomych.

Masz swój sprawdzony sposób na przeczytane książki? Co z nimi robisz? Chowasz na strychu, oddajesz, czy sprzedajesz? 



2 komentarze:

  1. Ja wszystkie książki zbieram:) Ale prawda też jest taka, że rzadko kiedy kupuję nowe. Najpierw czytam, a jeśli podoba mi się książka to dopiero kupuję egzemplarz, do którego chciałabym wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracasz często do tych przeczytanych książek? :)

      Usuń