PROJEKT ODCHUDZANIE

Koniec zeszłego roku był dla mnie ogromną zmianą. Zmianą i walką o siebie, o swoje zdrowie i lepsze samopoczucie. Podjęłam wtedy ważny dla mnie projekt - PROJEKT ODCHUDZANIE.
Chcecie wiedzieć co się zmieniło, czy w ogóle coś się zmieniło? Zapraszam do czytania.





Moja przygoda z odchudzaniem i walką o lepsze, zaczęła się kilka miesięcy temu. Pamiętam, że podczas zakupów w grodziskiej galerii, przechodząc obok Pani Krysi (dziękuję Pani za wszystko) przystanęłam, zaczęłam rozmowę, Pani Krysia dała mi jakiś przyrząd do trzymania w ręku i coś zmierzyła. Chyba wszystkie parametry miałam za wysokie! Jednym słowem, matka się zapuściła! Pani Krysia wspomniała coś o kursie, że niedługo rusza kolejna edycja, że warto przyjść na pomiar tkanki tłuszczowej i innych ważnych parametrów...

Początkowo nie myślałam o takim kursie poważnie. Bo co pójdę i powiem, co jem i co pije, i to coś zmieni? Przecież już kiedyś byłam u dietetyka i całą dietę ciąża zabrała :D No tak było, ja się biorę za odchudzanie a tu okazało się, że zaszłam w ciążę :D No i klops, kilogramy zamiast w dół leciały w górę! Miałam wtedy takie przeboje, że teraz się z tego z Romkiem śmiejemy - ale o tym opowiem wam innym razem.


Wracając do Pani Krysi - po jakimś czasie zadzwoniła i zaprosiła mnie na pomiar moich % :) No to pojechałam. Weszłam boso na wagę (zimna jak cholera), a potem wyszłam ze łzami w oczach. Tyle kilogramów, tyle tłuszczu, wiek metaboliczny... Przeżyłam koszmar.

Pewnie niektóre słowa Pani Krysi, do mnie dotarły i zrozumiałam, że czas coś z tym zrobić. Waga nie spadnie w dół, póki czegoś SAMA NIE ZROBIĘ.

Pogadałam z mężem, uzbierałam kasę, i zapisałam się na kurs odchudzania i zdrowego odżywiania w Poradni Progresja w Milanówku. Poradnia ściśle współpracuje z Centrum Odchudzania i Zdrowego Odżywiania. Pani Krysia, Pan Jakub, i Pani Kamila - to świetna trójka do zadań specjalnych! Dziękuję Wam jeszcze raz bardzo mocno!

STANĄĆ NA PODIUM

O kursie, o tym co się zmienia, mogliście poczytać na fanpagu. Kurs trwał 3 miesiące. Nie powiem, w połowie chciałam to rzucić w cholerę, kiedy po imprezie u cioci "na imieninach" pofolgowałam sobie i waga skoczyła o 100 gram do góry. Smak wody niegazowanej doprowadzał mnie do szaleństwa. Miałam dosyć! Było ciężko, bardzo. Ale przezwyciężyłam swoją słabość do kawy z cukrem, do dużej ilości słodyczy (nie jadłam nic słodkiego przez cały kurs, no prawie nic bo dwa razy zjadłam kisiel, owoców nie liczę).

Czy się opłacało iść na taki kurs?

No pewnie, że tak! Bardzo!

Może kilogramów dużo nie ubyło (moim celem na kursie było pobycie się 10kg) - zgubiłam tylko 7, ale pomiary tkanki mięśniowej, mojego nawodnienia - uległy poprawie!

Zamieniłam cukier na erytrytol (stewia nie przechodzi mi przez gardło, o dziwo jest dla mnie za słodka).
Jem więcej warzyw i owoców, więcej wypijam wody, czytam składy na opakowaniach, wiem jakie warzywa mają wysoki i mały IG.

Udało mi się po raz pierwszy w życiu stanąć na podium i zająć 3 miejsce! (Poczułam się doceniona).
Nagroda była słodka i "zjadła" się bardzo szybko :D


W kolejnym wpisie zdradzę wam kilka bardzo ważnych informacji, a może nawet podzielę się przepisem na pyszne i zdrowe ciasto z fasoli! Tak, dobrze czytacie z fasoli! Niebo w gębie! :)


Dzisiaj krótka fotorelacja z mojej przemiany :) Za zdjęcia dziękuję Panu Jakubowi (inwestycja w lampy błyskowe była świetnym pomysłem).

Warto walczyć o siebie! Ja walczę nadal, mm nadzieję, że i ty też dołączysz do grona osób, które walczą ze złymi nawykami.

Jeśli zastanawiacie się nad takim kursem, macie jakieś pytania, piszcie na maila kobiecamama@op.pl

PROJEKT ODCHUDZANIE
To zdjęcie pozostawię bez komentarza :D 

PROJEKT ODCHUDZANIE

PROJEKT ODCHUDZANIE

PROJEKT ODCHUDZANIE





4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja zapłaciłam niecałe 500zł. Ale nie wiem czy takie ceny są w kazdej poradni, czy dana poradnia ma swój cennik.

      Usuń
  2. A czy słyszałyście o diecie hcg? Podobno jest bardzo skuteczna!
    Chodzi o hormon stosowany głównie w leczeniu niepłodności i stosowanie zastrzyku z tego hormonu!
    Dieta opiera się głównie na jedzeniu chudego mięsa i wołowiny i podobno jest dość drastyczna w stosowaniu,ale widać efekty...
    Opinie są różne,ale może warto wypróbować? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drastycznych diet nie stosuje. Bo mogłabym sobie zaszkodzić, a nie pomóc. Każdą dietę trzeba stosować z głową, aby uniknąć efektu jojo.

      Pozdrawiam,

      Ola

      Usuń