Pocztówka z wakacji

Jeździłam tam, kiedy byłam dzieckiem. Z rodzicami, z siostrami. Do babci. Pamiętam długą jazdę samochodem, a potem całe dnie nad jeziorem. W tym roku, zabrałam nad to moje jezioro, moją rodzinę. Jak było tym razem? Ano było tak...
Kurczę, było krótko! Za krótko! Mówię Wam, zarabiamy na te nasze, często "wymarzone, wyśnione" urlopy, przez kilka ładnych miesięcy, a potem musimy już wracać! To nie fair!
Pakujemy się przed tymi urlopami kilka dni. Często o czymś ważnym zapominamy. Jak na przykład o lekach, które trzeba przyjmować codziennie! Traf, że w Firleju była jakaś przychodnia;) Bo byłoby ze mną ciężko.
Dlaczego myślę, że urlopy zwykle trwają za krótko? Dlatego, że nie można raczej wypocząć, tak dokładnie przez tydzień, albo nawet dwa tygodnie. Urlop powinien trwać - miesiąc! Ale nie taki urlop, co polerujesz cały dom, kosisz trawniki i odnawiasz psu budę. Mówię o takim wyjazdowym urlopie.
Mówię, o wypoczynku w drewnianej chatce w górach. Albo o wielkim apartamencie nad morzem, na plaży, z pięknym widokiem z okien...

Ok, zejdźmy z tych chmur na ziemię. Nie lubię wyjeżdżać na tydzień. Ledwo się rozpakuję w nowym miejscu, a już muszę wracać do domu ;) Też tam macie? Wasze urlopy są tygodniowe, czy raczej dłuższe? Wolicie wypady w góry, czy tak jak ja, nad morze?

Jakie były nasze wakacje? Krótkie. Bardzo fajne. Z gorączką męża w tle, ale jakoś udało nam się zrobić tak żeby trochę odpocząć. Ania szybko znalazła sobie dwie przyjaciółki. Obie żałujemy, że dziewczynki mieszkają w Lublinie. Ania czasami o nich wspomina. Natalka, Wika pozdrawiamy Was ;) Kuba był pod wrażeniem dużej wody. Jezioro to nie to samo co wanienka do kąpieli. Piasek też bardzo mu się spodobał. Szkoda, że na plaży zwykle nie mieliśmy aparatu, nie uwieczniliśmy tych chwil! Wspomnienia jednak są z nami.
Wybraliśmy się nad jezioro z moim tatą i moją najstarszą siostrą i dzieciakami. Wieczorami chodziliśmy wszyscy na lody, albo gofry. Dużo zmieniło się nad tym jeziorem. Na plus, oczywiście!
Na pewno, wrócimy tam jeszcze nie raz. Bo to bardzo fajne miejsce na wypoczynek z dziećmi. Zdecydowanie mniej hałasu i tłumu, jak to nad morzem jest w sezonie. Jednak, sam Firlej, jego centrum, niewiele się zmienił. To miejscowość, z tych filmowych. Uciekasz ze wsi, a po latach wracasz, a tam te same sklepy, domu, itp. Tak jakby czas się tam zatrzymał. I tak wydaje mi się, że jest w Firleju. Może i ma to swój urok. Ale ja chyba nie mogłabym tam mieszkać na stałe.

Jeżeli będziecie planowali wypad nad jezioro, polecam jezioro Firlej w gminie Firlej!. Jako dziecko kiedyś, i jako dorosła osoba dziś ;) Fajne miejsce na leniwy odpoczynek i relaks!

Poniżej krótka fotorelacja z naszego pobytu :)


Pocztówka z wakacji

Pocztówka z wakacji

Pocztówka z wakacji

Pocztówka z wakacji

Pocztówka z wakacji

Pocztówka z wakacji


4 komentarze:

Copyright © 2014 Kobieca Mama , Blogger