Słoneczniki i my

Pamiętam dzień, w którym się poznałyśmy. Ja chodziłam po śniegu na sąsiedniej działce, a Ty wyglądałaś przez okno. Otworzyłaś je i zapytałaś, jak mam na imię. I tak to się zaczęło...




Pamiętam, jak latem kąpałyśmy Waszego węża, a on nam wypełzał z wanny na trawę. Pamiętasz, jak wszyscy chcieli przyjść do Ciebie i go zobaczyć? Pamiętam, też jak na „kołaczku” zbierałyśmy rośliny do zielnika na przyrodę. Utknęłam wtedy jedną nogą w bagnie... To było straszne przeżycie. Dzisiaj śmieje się na samo wspomnienie tamtego dnia :)
Pamiętasz jak latem wylegiwałyśmy się na kocyku, opowiadając sobie różne historie, a moja mama rzucała nam słoneczniki przez płot?
Teraz żaden kupiony słonecznik, nie smakuje mi tak, jak tamte nasze...
Słoneczniki i my
źródło

Pamiętam też chrupiący chlebek, upieczony przez twojego tatę. I barszcz ukraiński też pamiętam.
Byłam zła, za każdym razem kiedy bawiłaś się z Eweliną albo kimś innym, tylko nie ze mną. To była moja zazdrość ;) Do dzisiaj chowam w szufladzie, wszystkie listy od Ciebie...

Dzisiaj są to piękne wspomnienia. Dzisiaj mieszkamy kilkaset kilometrów od siebie.
Piszemy, już nie listy, ale wiadomości. Krótkie, chwilami pisane bardzo szybko pomiędzy pracą, dziećmi i innymi obowiązkami...
Wiesz, co jest dla mnie najważniejsze? To, że mimo upływu lat, mimo dorosłości, nadal jesteśmy sobie bliskie, nadal jesteśmy przyjaciółkami. Wiem, że jeśli miałabym jakiś problem, zawsze mogę Ci o tym powiedzieć. Tak samo masz ze mną.
Na Twoim weselu, obiecałam coś twojemu tacie – Tobie obiecuję, że słowa dotrzymam...

Wspomnienia są cennym elementem naszego życia. Tak samo jest z przyjaźnią. Fałszywa zawsze odchodzi, prawdziwa zostanie na zawsze przy nas...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Kobieca Mama , Blogger