ABC kierowcy

Masz prawo jazdy? I auto? I jeździsz nim po mieście? Koniecznie zapoznaj się z tym tekstem! Uśmiech gwarantowany:)
Nie będę przedłużała, wszak polski alfabet jest długi, także przejdźmy do konkretów;) Ps. Uważajcie na zakrętach;)


ABC kierowcy
źródło: klik


A - to nasz autostopowicz, zbłąkana dusza, której nie stać na pociąg, taxi, albo po prostu jedzie z Warszawy do Krakowa a na PKP jak zwykle "wieje i zacina porywisty wiatr". Moja rada, zabieraj autostopowicza zawsze albo czasami ;)
B - jak benzyna. Ważna a raczej niezbędna rzecz w naszym pojeździe. Tankuj do pełna, szczególnie jak jedziesz autostradą A1 ;)
C- jak cofanie. Ups! Zagapiłam się, proszę mi wybaczyć to tylko mała ryska ;) Dogadamy się ;)
D- jak drzwi. Otwierając je MUSISZ zawsze być ostrożny, szczególnie na parkingu ;)
E - jak elektryczność. Jak dobrze pójdzie za kilka lat auta będą tylko elektryczne a nam będzie się czyściej oddychać...
F - jak "fachowiec". Nasza złota rączka, naprawiacz, mechanik. Trzeba tylko wybrać takiego, co by za dużo z nas nie zdzierał, wszak części drogie a portfel ciągle ten sam.
G- jak gaz. W miarę tani, polecam założenie takiej instalacji przy długich dystansach.
H - jak hamulec. Oj, nie chciałabym aby mi się zepsuły hamulce. Nie życzę tego nikomu!
I - iskra. Wystarczy mała iskra w instalacji, aby twój samochód zapłonął. Auto dobra rzecz, ale może być niebezpieczny.
J- jak jazda. Czy za wolna czy za szybka, może grozić mandatem ;)
K -jak kamerka samochodowa. Coraz więcej ich na drodze. Ja też mam, po tym jak kiedyś pewny kierowca by nas staranował.
L- jak lusterka. Dla Twojego i mojego bezpieczeństwa, apeluje, abyś z nich częściej korzystał!
M- jak motocykle. Oni także mają prawo jeździć na drodze bezpiecznie, pamiętaj o tym przy zakrętach, patrz w lusterka.
N- jak niebezpieczeństwo. Kolizja, wypadek, pożar auta. Rób wszystko by tego unikać.
O -jak oświetlenie. Zapalaj światła od razu po wejściu do auta, nie płać za brak świateł mandatów! To obciach;)
P- jak policja. Nikt ich nie lubi, każdy narzeka - ale jak coś się stanie zawsze są na nasze zawołanie ;)
R - jak rzeczoznawca samochodowy. Pomocny i niezbędny gość, przy wycenie naprawy auta.
S - jak szybkość. Wredny dodatek do bycia kierowcą. Bo kto by nie chciał mieć pięknego i szybkiego auta, i "płynąć" nim po idealnie równej autostradzie...
T- jak telefon. Błagam, nie rozmawiaj przez telefon w czasie jazdy. A jeśli musisz bo np. jesteś przedstawicielem handlowym, poproś szefa o zestaw głośnomówiący. Tani gadżet a może nam życie uratować.
U -jak usterka. Nie lubimy jak coś psuje się w naszym aucie. Ale wiadomo, żadne auto nie żyje wiecznie i bez usterek.
W - jak wypadek. Wolałabym aby ich było na drogach mniej. Ale to zależy tylko i wyłącznie od nas samych.
X- czytaj dalej ;)
Y - przejdźmy do Z ;)
Z- jak zakręt. "Stój! Przejechałaś zakręt!" - słowa, których nienawidzę, a są czasami wypowiadane głośno i wyraźnie przez mojego R. 

Jeżeli "dojechałeś" do tego "zakrętu" - bardzo dziękuję za poświęcony mi czas. Dzięki Tobie to miejsce ma sens!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Kobieca Mama , Blogger